Piątka z plusem #4 – styczeń


Jakoś tak zupełnie niepostrzeżenie minął styczeń. I choć nie mogę się wyspać, męczą mnie krótkie dni i zaczynam tęsknić za wiosną, lubiłam tę styczniową zimę. Zobaczcie, co jeszcze podobało mi się w tym miesiącu.

Piątka

1. Zima

W styczniu mieliśmy prawdziwą zimę. Taką z niską temperaturą i dużą ilością śniegu. Nierzadko było zimniej niż u moich rodziców w Polsce. Nacieszyłam się nią w 100%. Skakałam na śniegu, spacerowałam, zrobiłam trochę zimowych zdjęć i patrzyłam na spadający śnieg z kawą w ręku w ciepłym mieszkanku.

 




2. Przeżycia w 4DX

Cinema City wprowadziło w Bułgarii filmy w formacie 4DX. Od razu chciałam to wybróbować, bo nigdy nie miałam okazji przeżyć czegoś podobnego. Przyznam, że myślałam, że efekty ograniczą się do trzech poruszeń siedzeniem i jednego popryskania wodą, ale pozytywnie się zaskoczyłam. Co więcej – przez cały film się uśmiechałam z wrażenia, powarzając wow :) Najciekawsze, że film nie za bardzo mi się podobał („Assassin's Creed"), ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Czekałam nawet na sceny walki, których zazwyczaj nie lubię. To naprawdę fantastyczne przeżycie, które na pewno będę powtarzać. Czekam teraz na „Wielki mur”.


3. Nowe smaki

Co jakiś czas przeżywam okresy spadku kreatywności w kuchni i codziennie głowię się, co zrobić na obiad/kolację. Przeglądam internet w poszukiwaniu prostych i szybkich potraw, które mogę dodać do listy pomysłów. W styczniu udało mi się znaleźć dwa przepisy na świetne potrawy, które już zagościły w mojej kuchni. Pierwsza to jajka z pomidorami i soczewicą z Kwestii Smaku, które są przepyszne! Robi się je szybko, na jednej patelni i są bardzo pożywne. Mój chłopak kręcił nosem, że jak to tak – jajka, soczewica, pomidory i sirene, przecież to do siebie nie pasuje! Ale teraz jest już fanem tej potrawy. Druga to turecka zupa z soczewicy, którą jadłam w tureckiej restauracji i musiałam zrobić taką w domu, bo ten wspaniały smak za mną chodził. Z dużą ilością mięty i soku z cytryny. Niesamowity, bardzo charakterystyczny smak. Może zamieszczę przepis na blogu?


4. Kryminalnie od Stanowo

Na początku stycznia przeczytałam u Life Managerki o kanale Stanowo i wpadłam po uszy. Wiecie, że lubię thrillery i kryminały, nie mogłam się więc oderwać od serii Kryminalnie. Obejrzałam wszystkie filmiki i bardzo polubiłam Jaśmin. Czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki.



5. Paczka z Polski

I na końcu coś, co sprawiło, że oczy wypełniły mi się łzami. Po miesiącu dotarła do mnie paczka od mojej siostry, która miała mi przesłać dwie literki z drewna – inicjały moje i mojego chłopaka. Po trzech tygodniach już się bałyśmy, że paczka nie dojdzie (dziękuję wam, polska i bułgarska poczto ;)), ale w końcu dotarła. Okazało się, że w paczce znalazły się inne skarby, w tym polskie krówki, cudna świeczka, porcelanowy jelonek, życzenia od serca i opłatek od mamy. Czułam się jak małe dziecko, które otwiera wymarzony prezent gwiazdkowy. Niezapomniana chwila :)


Plus

Mój kochany Płowdiw w słoneczny mroźny dzień.

Komentarze

Popularne posty